Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові







Nad morzem

O wietrze, wietrze morski, pojdzze przyjacielu,
niech mi się na twej piersi ukołysze głowa –
zawsze w smutnej pustyni i zawsze bez celu
płynę – i tylko piękno ścigam – pustkę słowa.

Bo coz jest tylko słowo? Gdybym sie był Grekiem
zrodził gdzieś przed wiekami i miał dłuto w ręku,
bawiłbym się stawianym w marzeniu człowiekiem,
bohaterską potęgą lub kwiatami wdzięku.

A gdybym rzucał bryły marmuru czy spizu,
niczego bym nie szukał – mając wszystko w temze,
wielkiej tworczości świata czując się w poblizu.

Cel byłby we mnie – piękno. Jakimz dziś obłędem
gnany tęsknię i ządam? Czemuz we mnie szemrze
wiecznie głos, co się w wichrze dzwiga z wichru pędem?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)


Nad morzem - KAZIMIERZ PRZERWA-TETMAJER