Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові


Słyszę czas

Tylko w nocy słyszę czas,
Pytam dokąd mnie goni
Przez tyle świata, tyle miast,
Ciągle zmieniam adresy,
Gubię zapiski i rękopisy,
Nie wiem gdzie mieszkam
I nie wiem jak długo,
Bo to wszystko tymczasem,
Wszystko w międzyczasie,
W tym bękarcim słowie,
Ale jakze mądrym
I jak okrutnym,
W międzyczasie od początku,
W międzyczasie do konca,
I tyle jest mego słowa
A poza nim
Juz prawdziwy czas

Słyszę go w nocy,
Patrzę w ciemność i widzę
Jak mijam w nawiasie,
Od urodzenia do śmierci,
Pod kazdym adresem,
W kazdym mieszkaniu,
W ogromnym świecie,
Środ pogubionych zapiskow
I trwoznych słow
Mego międzyistnienia.

Na prozno go pytam,
On mnie nie goni,
Czeka spokojnie,
Nic mi nie powie
I jeśli co słyszę
To tylko szum w uszach
Pusty szum.

Jest to czas w ktory nie mogę wkroczyć,
Ktoremu nie mogę się sprzeciwić,
Do ktorego nie nalezę
A ktory jest wszystkim.

Słyszę czas - KAZIMIERZ WIERZYnSKI