Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові







Koniec rewolucji

Marszczyła się ceglasta woda
przygnębiały ją domy ceglaste
zeglowała czarna łodz niepogoda
nad miastem

Dudnił deszcz o deseczki i deszczułki
na dziedzincach tartakow zaśmieconych wilgotna trocin;)
na niebie było ciemno chmurno jak w zaułku
za niebem było sino
Mokro biły pomokłe sztandary
dymy zataczały się na bruku
spitym mglistorudawym pozarem
giędził z parkanow gruby druk

Z dalekiej drogi mlask błota
salwy drą zmierzch koło koszar
a przedmieściem
przesuwało siy juz w piosence gawrosza
w nieustannych mitraliez terkotach

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 votes, average: 3,33 out of 5)


Koniec rewolucji - JoZEF CZECHOWICZ
 »