Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Idz dalej

Czy wszystko juz dla mnie stracone, skonczone?
Wrozbiarzu, co czytasz z obłokow jak z ksiąg,
Spojrz i przeczytaj, co pisze tam o mnie.
Wez przebij, wez odsłon mi nieco ten gąszcz!

Prawdziwy to gąszcz, kłębi gęściej się wciąz,
Niewiele tam widzi proroczy moj wzrok:
Krzyzują się drogi i gmatwa się czas,
Co było i co jest, i co stanie się.

Straszliwy to gąszcz, kłębi gęściej się wciąz,
Kurzawa szaleje, dzien zbłądził i noc.
Gdzieś gna tabun koni i pali się las,
I dym się unosi, wciąz więcej go jest.

Nie widzę juz nic, nic a nic, biało mi.
Idz dalej niezłomnie, a mnie zostaw sny.
Nic nie jest stracone, skonczone tez nie,
Gdy droga przed tobą, a sam jesteś w tle.


Idz dalej - EDWARD STACHURA