Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Poślubiona

Na nasze czterdziestolecie

…L’Épousee au front diaphane
Lispur qu’un rien terni et fane.
Sully Prudhomme, L’Épousee

Niech nie odkrywa Jej okiem,
Poki nie przemył go w świetle
Ranka, w śniegach gory dalekiej,
Na łagodnych pagorach zioł,
W strumieniu kantat Jana Sebastiana
Bacha.

Niech nie kładzie na Niej ręki,
Poki nie zmył z niej gwałtow. Krwi.
Przelanej. Przyjętej. I nie wytrawił
Czułością, dobrymi uczynkami,
Znojem prac w ziemi rodzicielce,
Grą na klawesynie albo okarynie.

Niech nie zbliza do Niej ust,
Poki nie spłukał kłamstwa,
Poki nie pił z wody zrodła zywej,
Poki ich nie wypalił w ogniu zywym,
Poki nie uświęcił w Tabernaculum
Łaski i słodyczy.


Poślubiona - ALEKSANDER WAT
«