Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Teatr



Zza czarnej portiery wysuwa się
Dama w czerni i chustkę złotą w zębach ssie,
i głowę cięzką od czarnych myśli kołysze
na obie czarne strony(smutna Dama wyjąca jak pies do miesiąca, mącąca czarną ciszę). –
A spod zwojow jedwabiu złotego jak słonca
blady głupiec patrzy zaczajony,
dłon w muszlę złozywszy nad uchem –
i trwoznie wsłuchuje się w kroki idące,
i płaszczy się na podłodze:
bo to wkracza czarny Wuj o jednej nodze
i staje w milczeniu głuchem…
Nagle
rozwiewają się portier czarne zagle,
spada oliwna lampa jak zelazna śliwa
i wbiega Radość, Radość nad wyraz szczęśliwa.
Chwyta załobną panią za fioka czarnego,
Głupca za rękę, Wuja za połę kaftana –
tak śmieje, tak śmieje, jakby było z czego, dziewczyna zwariowana.



Teatr - MARIA PAWLIKOWSKA-JASNORZEWSKA