Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Sonety krymskie – Ałuszta w nocy

Rzezwią się wiatry, dzienna wolnieje posucha,
Na barki Czatyrdachu spada lampa światow,
Rozbija się, rozlewa strumienie szkarłatow
I gaśnie. Błędny pielgrzym ogląda się, słucha:

Juz gory poczerniały, w dolinach noc głucha,
zrodła szemrzą jak przez sen na łozu z bławatow;
Powietrze tchnące wonią, tą muzyką kwiatow,
Mowi do serca głosem tajemnym dla ucha.

Usypiam pod skrzydłami ciszy i ciemnoty;
Wtem budzą mię razące meteoru błyski,
Niebo, ziemię i gory oblał potop złoty!

Nocy wschodnia! ty na kształt wschodniej odaliski
Pieszczotami usypiasz, a kiedym snu bliski,
Ty iskrą oka znowu budzisz do pieszczoty.


Sonety krymskie – Ałuszta w nocy - ADAM MICKIEWICZ