Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Sonety krymskie – Stepy Akermanskie

Wpłynąłem na suchego przestwor oceanu,
Woz nurza się w zieloność i jak łodka brodzi;
Środ fali łąk szumiących, środ kwiatow powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu.

Juz mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu,
Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;
Tam z dala błyszczy obłok? tam jutrzenka wschodzi?
To błyszczy Dniestr, to wzeszła lampa Akermanu.

Stojmy! – jak cicho! – słyszę ciągnące zurawie,
Ktorych by nie dościgły zrenice sokoła;
Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,

Kędy wąz śliską piersią dotyka się zioła.
W takiej ciszy! – tak ucho natęzam ciekawie,
Że słyszałbym głos z Litwy. – Jedzmy, nikt nie woła.


Sonety krymskie – Stepy Akermanskie - ADAM MICKIEWICZ