Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Deszcz

Kiedy moj starszy brat
wrocił z wojny
miał na czole srebrną gwiazdkę
a pod gwiazdką
przepaść

to odłamek szrapnela
trafił go pod Verdun
a moze pod Grunwaldem
(szczegołow nie pamiętał)

mowił duzo
wieloma językami
ale najbardziej lubił
język historii

do utraty oddechu
podrywał z ziemi poległych kolegow
Rolanda Feliksiaka Hannibala

krzyczał
ze to ostatnia wyprawa krzyzowa

ze wkrotce Kartagina padnie
a potem wśrod szlochu wyznawał
ze Napoleon go nie lubi

patrzyliśmy
jak blednie
zmysły go opuszczały
wolno obracał się w pomnik

w muzyczne muszle uszu
wstąpił kamienny las

a skora twarzy
zapięta została
na niewidome i suche
dwa guziki oczu

został mu tylko
dotyk

co za historie
opowiadał rękami
w prawej miał romanse
w lewej wspomnienia zołnierskie

zabrali mego brata
i wywiezli za miasto

wraca teraz co jesien
szczupły i cichy
nie chce wchodzić do domu
puka o szybę bym wyszedł

chodzimy sobie po ulicach
a on mi opowiada
niestworzone historie
dotykając twarzy
ślepymi palcami płaczu


Deszcz - ZBIGNIEW HERBERT