Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові







Apokryf

Twych ust przeciągła słodycz, smak nie do nazwania,
Twych oczu głąb bezdenna, smutek przerazliwy,
I głos twoj monotonny, głęboki a tkliwy,
To wszystko mnie ku tobie, zwątpiałego skłania.

I kiedy twoje usta ustami otwieram,
Czuję jakbym mej duszy znow otwierał blizny,
I piję z nich te słodkie, duszące trucizny,
Z ktorych moc mam do zycia, od ktorych umieram.

Lecz czego chcę najwięcej, umykasz mi zdradnie
I kiedy jestem z tobą o szarym wieczorze,
Całuję twoje oczy i widzę w nich morze.
Serce twe jak perła. Lezy w morzu na dnie.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 votes, average: 1,67 out of 5)


Apokryf - JAN LECHOn