Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Przeszłość

Kiedy nie umiałem jeszcze płakać i być powaznym
z panią od francuskiego nie mozna było wytrzymać
kiedy rysowałem kredką skośne oczy lisa
a wojna jeszcze nie spaliła szafy z zołtej czereśni

kiedy ławka bez oparcia w parku była najwygodniejsza
kiedy układaliśmy wiersz
pewien dziad na swoich zębach siadł – nagle krzyknął przerazony
ktoś mię ugryzł z tamtej strony –
kiedy psy na dworze szczekały ciszej rano a głośniej wieczorem
kiedy chciałoby się do serca przytulić owcę i wilka
kiedy nie mogliśmy się nadziwić ze mozna po spowiedzi
zjeść całego Boga

na wszystko czas był jeszcze
dzisiaj juz go nie ma


Przeszłość - KS. JAN TWARDOWSKI