Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові

O aniołach

Odjęto wam szaty białe,
Skrzydła i nawet istnienie,
Ja jednak wierzę wam,
Wysłancy.

Tam gdzie na lewą stronę odwrocony świat,
Cięzka tkanina haftowana w gwiazdy i zwierzęta,
Spacerujecie oglądając prawdomowne ściegi.

Krotki wasz postoj tutaj,
Chyba o czasie jutrzennym, jezeli niebo jest czyste,
W melodii powtarzanej przez ptaka,
Albo w zapachu jabłek pod wieczor
Kiedy światło zaczaruje sady.

Mowią, ze ktoś was wymyślił
Ale nie przekonuje mnie to.
Bo ludzie wymyślili takze samych siebie.

Głos – ten jest chyba dowodem,
Bo przynalezy do istot niewątpliwie jasnych,
Lekkich, skrzydlatych (dlaczegoz by nie),
Przepasanych błyskawicą.

Słyszałem ten głos nieraz we śnie
I, co dziwniejsze, rozumiałem mniej więcej
Nakaz albo wezwanie w nadziemskim języku:

zaraz dzien
jeszcze jeden
zrob co mozesz.


O aniołach - CZESłAW MIłOSZ