Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові

Do matki Polki

O matko Polko! gdy u syna twego

W zrenicach błyszczy genijuszu świetność,

Jeśli mu patrzy z czoła dziecinnego

Dawnych Polakow duma i szlachetność;

Jeśli rzuciwszy rowiennikow grono

Do starca biezy, co mu dumy pieje,

Jezeli słucha z głową pochyloną,

Kiedy mu przodkow powiadają dzieje:

O matko Polko! zle się twoj syn bawi!

Klęknij przed Matki Boleśnej obrazem

I na miecz patrzaj, co Jej serce krwawi:

Takim wrog piersi twe przeszyje razem!

Bo choć w pokoju zakwitnie świat cały,

Choć się sprzymierzą rządy, ludy, zdania,

Syn twoj wyzwany do boju bez chwały

I do męczenstwa… bez zmartwychpowstania.

Kazze mu wcześnie w jaskinią samotną

Iść na dumanie… zalegać rohoze,

Oddychać parą zgniłą i wilgotną

I z jadowitym gadem dzielić łoze.

Tam się nauczy pod ziemię kryć z gniewem

I być jak otchłan w myśli niedościgły;

Mową truć z cicha, jak zgniłym wyziewem,

Postać mieć skromną jako wąz wystygły.

Nasz Odkupiciel, dzieckiem w Nazarecie,

Piastował krzyzyk, na ktorym świat zbawił.

O Matko Polko! ja bym twoje dziecię

Przyszłymi jego zabawkami bawił.

Wcześnie mu ręce okręcaj łancuchem,

Do taczkowego kaz zaprzęgać woza,

By przed katowskim nie zbladnął obuchem

Ani się spłonił na widok powroza;

Bo on nie pojdzie, jak dawni rycerze,

Utkwić zwycięski krzyz w Jeruzalemie,

Albo jak świata nowego zołnierze

Na wolność orać… krwią polewać ziemię.

Wyzwanie przyszle mu szpieg nieznajomy,

Walkę z nim stoczy sąd krzywoprzysięzny,

A placem boju będzie doł kryjomy,

A wyrok o nim wyda wrog potęzny.

Zwycięzonemu za pomnik grobowy

Zostaną sucha drewna szubienicy,

Za całą sławę krotki płacz kobiecy

I długie nocne rodakow rozmowy.


Do matki Polki - ADAM MICKIEWICZ