Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові







[Tak mi Ojczyzny mojej zal…]

Tak mi Ojczyzny mojej zal –
tak zal!
minęła ona jakby sen –
jak sen.
Była krolewną pośrod hal
i borow –
piersi zakute miała w stal,
włosy jak len –
oczy jak głąb wieczorow.
Wrog jej pokrwawił łancuchem skron
i zamurował w grobie –
i tak ją zwiesił nad ciemną ton,
skutą za ręce obie.
Przychodzą do niej ruskie cary –
olbrzymy z lodu
i piją rdzawe krwi puchary –
mękę narodu.
Słuchaj! przyjdzie Jan Grozny z Malutą,
prosząc Cię w swadzbę dla syna;
kaz – aby rozkuto
tę dłon, co sztaby zgina.
I wypij do dna krew z czarnych smokow,
Ojczyzno moja –
i wiedz – ze z lodow mocną jest zbroja –
a miecz – wykuty z okow.
Ty carewicza uściśnij w łozu,
oczyma zmien go w głaz –
potem na pola idz – w złotym zbozu –
gdzie kosi stary Włas.
Jemu się pokłon az do ziemi –
bo on Twoj dzierzy rod –
z nim – pod lipami pachnącemi
modl się do Gwiazd swych – o cud.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)


[Tak mi Ojczyzny mojej zal…] - TADEUSZ MICInSKI