Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові

Przebudzenie

Ze snu spłoszony snem
Budzę się w łozu mem,
Przebudzony przy oknie stoję
I nieomylnie wiem,
Że ty patrzysz się w okno moje

Znałem cię tylko raz,
Wtenczas gdy wrzesien gasł,
Ach, bo wrześnie tak wcześnie gasną!
Gasną na to, by czas
Mogł zapełnić tę wieczność ciasną.

Poznaję głos ten sam
I zapach, ktory znam,
Odkąd była ta noc stworzona;
Lecz kto przypomni nam
Porzucone w nocy imiona?

Kochasz – nie kochasz? Mow!
Trzeba tak wielu słow,
Aby moc przemilczeć to jedno
Słowo, przy ktorym znow
Nasze wargi na zawsze zbledną.

Księzyc nie twoj, nie moj,
Czuwaj, przeczuwaj, czuj,
Co nam ześle ta jasność nowa
I ten daleki znoj,
Ktory ludzkie pomieszał słowa.

Moze to tylko mak,
Moze miłości znak,
A moze jakaś tajemnica?
Odpowiedz: nie czy tak?
Czy mam zapytać księzyca?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)

Przebudzenie - JAN BRZECHWA