Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові







Krajobraz z wilgą i ludzie

W tej okolicy jest zbyt uroczyście.
Jaskołki kreślą nad wodami freski,
w dzbanie jeziora drzemie chłod niebieski
i usta mowią to, co widzą oczy.
Światło szeleści, zmawiają się liście
na baśn, co lasem jak niedzwiedz się toczy.

Ilez to razy śpiąc w porannej trawie
słyszałem w sobie śpiewającą wilgę.
I dziś, gdy twarzą do zieleni przylgnę,
słyszę, jak echo podpowiada rzece
cały krajobraz oddany łaskawie
zrenicy ptaka i ludzkiej opiece.

Wieczorem sosna spod lasu ucieka
i dzwonią za nią rude tarcze piasku.
Wiatrak sen miele i ślepiec z daleka
z chłopcem i z pieśnią kościelną przybywa.
Jeziora stoją zatopione w blasku
kwitnących sadow, obłokow i zniwa.

I tak tu będzie, jak bywa po burzy,
kiedy wystarczy trącić ręką gałąz,
aby czuć jeszcze fosfor błyskawicy.
Tego obrazu flet juz nie powtorzy.
Przed nami stoi miska soczewicy
i w ciemność psalmu pochyla się ciało.

Wtedy się nagle moj kraj komuś przyśni
z chłopcem pod lasem i z koniem u studni.
Spłoszona gałąz ucieknie od liści
i ptak zawoła przez sen leśne echo.
Wieczorna zorza odchodząc zadudni
i noc swe gniazdo uwije pod strzechą.

Pogasły lampy, tylko noc majowa
uczy się pieśni miłosnych na flecie.
Urywa, słucha i znowu od nowa
flet nawołuje z drzemiących osiczyn
rzekę, o ktorej tylko tyle wiecie,
ze jest z zieleni i mowi o niczym.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)


Krajobraz z wilgą i ludzie - TADEUSZ NOWAK