Jeden z wielu - TADEUSZ RozEWICZ

Ja jeden wielu
ukryty wśrod miliarda

Wstydzę się ze jestem

Uczeni panowie
profesorowie Vogt Burch i inni
mowią ze miliard ludzi
jest na świecie niepotrzebny
Za duzo jest ludzi
więc człowiekowi wstyd ze zyj

Tyle tego
biali zołci czarni czerwoni
wszyscy chcą jeść
ubierać się oddychać kochać

Ach oni mają sny marzenia
oni mają pragnienia
oni walczą powstają
Więc co zrobimy z tym miliardem
martwią się panowie
Vogt Burch i inni
Co zrobimy z tym i z tymi

Co zrobicie
z tym chłopcem
ktory wkleja do szarego zeszytu
czerwony liść dębu
z tym ktory trzyma w dłoni jabłko
i z tym ktory biegnie przez łąkę
ktory leci przez gwiazdę śniegu

Co zrobicie z moim ojcem i matką
co zrobicie
co zrobicie z tym miliardem
niepotrzebnym.

Jeden z wielu