Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Wiosna



Zapach mokrych fiołkow i deszczu kałuze…
Wiosennej burzy ślad na płytach trotuaru…
Powietrze było czyste i łzami oparu
Nie zasnute. Stanęłaś przy schodow marmurze

W białej sukni. Pamiętam głos twoj pełen czaru:
– Na pozegnanie daj mi dłon. – Odrzekłem: – Słuzę.
– Odchodzę – powiedziałaś. Uśmiech… Oczy mruzę.
Nie rzekłem nic, choć milczeć nie miałem zamiaru.

Dziś, gdy mnie wiatr pachnący wiosenny owionie,
Gdy strąconych bzow mokry osypie mnie wianek,
Jakby w omdleniu, serce we wspomnieniu tonie.

Jestem jak chłopiec chory, co w słoneczny ranek
Pierś poddaje otwartą i wychudłe dłonie
Tchnieniom wiatru, co igra z koronką firanek.



Wiosna - ANTONI SłONIMSKI