Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові







Anioł

Za zycia byłem aniołem;
Anioł orze – kto inny zbiera.
Aureolę miałem nad czołem
Z puli premiera.

Mimo anielskiej dobroci
Nieraz świerzbiły mnie kości,
Bo aureola się złoci –
Kazdy zazdrości.

A zresztą ludzie dokoła
Okropnie są podejrzliwi,
Gdy ktory spotka anioła,
Tylko się dziwi.

Koledzy śmiali się ze mnie,
Że skrzydła sobie przypiąłem;
Nikt nie wie, jak nieprzyjemnie
Być dziś aniołem.

Az wreszcie pewnej jesieni
Duch wątłe opuścił ciało.
Lekarze byli zdziwieni
Tym, co się stało.

A ja? Znalazłem się w ziemi,
By się przekwalifikować.
“Nie będzie – myślałem – zle mi,
Losie moj, prowadz!”

Drogą przenikan i osmoz,
Nie znanych dotąd nauce,
Dostałem się w antykosmos
I juz nie wrocę.

Tu wreszcie znajdę odmianę,
Tu będę duchem-golasem,
Kim innym teraz się stanę,
Tak!… A tymczasem…

Powitał mnie siwy jegomość
I rzekł: “Z marksizmu to wziąłem:
‘Niebyt określa świadomość.’
Będziesz aniołem!”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 votes, average: 3,50 out of 5)


Anioł - JAN BRZECHWA