Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Żona księzyca



Ty,

ktory błyszczeć na niebie,
jak guzik przyszyty do kołdry,
ktorą przykrywa się po nocy Allach
z swoją rozową kochanką! –
W cienistych salach
moj pan mię zamknął
i przejścia wszystkie strazami zatkał.
Ja nie moc nigdzie pojść.
Ja być matka.
We wnętrzu mojem mieszkać juz syn,
ja czuć, jak on we mnie rość,
ja rączki drobne wyciągać do ciebie,
gdy ty,
samotny,
jak gwozdz
błyszczeć na niebie.
Wiem,
kiedy nocą spać moj zły Efendi
i ciało moje pachnieć jakąś słodką maść,
ty wchodzić przez okno i na mię się kłaść,
ja czuć na sobie twoj najsłodszy cięzar
i twoje srebrne nasienie
przyjmować, drząc z rozkoszy moje śpiewne biodra.
Ciebie ja pojąć za męza!
Przyjdz!
Ja być dla ciebie szczodra!
Piersi moje malenkie, jak dwie popielniczki
Spodziewem pokarmu drzą
i brzuch moj tęsknić –
rozkoszy nie dosyć.
Przyjdz!
Wargi moje prosić!
Czemu przychodzisz tak rzadki!
Ja chcieć cię pojmać w moją sieć,
A teraz
Ja być matka.
Dlaczego mnie nie chcesz wziąć?
Ciało moje musować, jak otwarty puchar,
ktorego uciekając w pośpiechu nie dopić.
Pojdz!
Chcę, byś usta w mych ustach utopić
i ssać,
kiedy ja lezeć w niemocy i we śnie.
To, co we mnie dziś rość,
być mi straszne i dziwnie słodkie jednocześnie.
Wez mnie!
Dlaczego mnie nie chcesz wziąć?
Moze ty mieć gdzie ładniejsze kochanki?
Patrz:
rzęsy moje – czarne, jedwabne firanki,
ktorymi my zasłonić dzien.
Noc mu się nie dać rozebrać
Za wcześnie.
Widzisz?
Ja zebrać:
Wez mnie!

Po nocy ja czekać cię długo
na chłodnej pościeli sama,
az przyjść ten jeden dzien.
Ja czuć,
Że ja być mama.
Przestrach się o mnie otarł.
Ja poczuć serca dwa.
Duszno mi w cieniu kotar.
Na chłodnej posadzce ja lezeć,
jak łza,
w ktorej się twarz twa, Panie, odbijać boleśnie
i wargi moje prosić
Wez mnie!



Żona księzyca - BRUNO JASIEnSKI