Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



[Na dachach lezy śnieg, na drzewach zmierzch, na kwiatach czad…]

Na dachach lezy śnieg, na drzewach zmierzch, na kwiatach czad…
wszystko za szybą – te lampy, tętniące miastem neony
te domy w łunach, te domy…

pełnią napełn swe oczy… zielone jak fosfor,
niechaj patrzą snem myśli, sosnami i dalą
niech zielenią się ciszą kobiecą, miłosną…
i niech przebaczą sen moj, niech nie zywią zalu.

pełnią napełn swe oczy… jaka gorzka zielen!
zrenice widne, łączne, w czarne skry i grochy
wezmę w rękę garść złota, przezegnam cię cierpieniem.
…czymze złoto? …więc zamien.


[Na dachach lezy śnieg, na drzewach zmierzch, na kwiatach czad…] - ANDRZEJ TRZEBInSKI