Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Marsz Skautow

“Święta miłości kochanej ojczyzny”,
Oto w twą słuzbę wchodzi hufiec nasz!
Od lat najmłodszych do poznej siwizny,
Pragnie przy tobie czujną trzymać straz!
Rownajmy krok,
Wytęzmy wzrok,
Czy gdzie się podstęp nie kryje?
Uderzmy w ton,
Silny jak dzwon:
Polska niech zyje! niech zyje!
My łez nie ronim nad twą mogiłą,
Bo nie wierzymy ześ złozona w grob!
W was zycie młode tętni całą siłą,
Żyć dla cię chcemy, – nie konać u stop!
Rownajmy krok,
Wytęzmy wzrok,
Czy gdzie się podstęp nie kryje?
Uderzmy w ton,
Silny jak dzwon:
Polska niech zyje! niech zyje!
Pragniemy spajać nadziei ogniwa,
Że nam zwycięstwo da nabyty hart;
Że i ty z nami zyć będziesz szczęśliwa,
I kazdy syn twoj będzie ciebie wart!
Rownajmy krok,
Wytęzmy wzrok,
Czy gdzie się podstęp nie kryje?
Uderzmy w ton,
Silny jak dzwon:
Polska niech zyje! niech zyje!
Będziemy iść karnie pomimo przeszkody,
Będziemy z zapałem walczyć o twoj byt;
Aby w nagrodę, kiedyś, z piersi młodej,
Okrzyknąć twego odrodzenia świt!
Rownajmy krok,
Wytęzmy wzrok,
Czy gdzie się podstęp nie kryje?
Uderzmy w ton,
Silny jak dzwon:
Polska niech zyje! niech zyje!


Marsz Skautow - WłADYSłAW BEłZA