Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Jak się przed tobą wytłumaczę

O, zycie moje, nieprzytomne zycie.
Chodzę wśrod ludzi, ktorych się dotyka
ustami, ręką, wzrokiem, wyobraznią.
Czy wy mnie, ludzie, smutku oduczycie,
co we mnie rośnie, rośnie jak muzyka,
gdy bębny ziemi moje stopy draznią?

Wciąz mi się zdaje, ze juz dawno jestem
tam, dokąd idę z podniesioną głową.
A przy mnie usta zaciska surowo
ojciec wpatrzony w miedzę pod butami
i twardej ręki niecierpliwym gestem
wskazuje niebo krązące nad nami.

I coz mu powiem? W oczy mu popatrzę,
schylę się nisko do rąk dostojenstwa,
a on pomyśli o miejskim teatrze,
gdzie ponoć uczą kłamliwej pokory,
i twarz odwroci od gestu błazenstwa,
i pojdzie siwą łąką na nieszpory.

Jak się przed tobą, ojcze, wytłumaczę
z rozanca, ktory po ziarnku gubiłem
w ogromnym lesie, co się za mną czerni,
gdy na twe ręce tak pokornie patrzę,
jakbym roztrwonił wszystko, co mi dałeś.
A łąką idą ukorzyć się wierni.


Jak się przed tobą wytłumaczę - TADEUSZ NOWAK