Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові







Moze to wszystko

Moze to wszystko
dzieje się w labolatorium?
Pod jedną lampą w dzien
i miliardami w nocy?

Moze jesteśmy pokolenia probne?
Przesypywani z naczynia w naczynie,
potrząsani w retortach,
obserwowani czymś więcej niz okiem,
kazdy z osobna
brany na koniec w szczypczyki?

Moze inaczej:
zadnych interwencji?
Zmiany zachodzą same
zgodnie z planem?
Igła wykresu rysuje pomału
przewidziane zygzaki?

Moze jak dotąd nic w nas ciekawego?
Monitory kontrolne włączane są rzadko?
Tylko gdy wojna i to raczej duza.
niektore wzloty ponad grudkę Ziemi.
czy pokazne wędroki z punktu A do B?

Moze przeciwnie:
gustują tam wyłącznie w epizodach?
Oto mała dziewczynka na wielkim ekranie
przyszywa sobie guzik do rękawa.

Czujniki pogwizdują,
personel się zbiega.

Ach coz to za istotka
z bijącym w środku serduszkiem!
Jaka wdzięczna powaga
w przewlekaniu nitki!
Ktoś woła w uniesieniu:
Zawiadomić Szefa,
niech przyjdzie i sam popatrzy!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)


Moze to wszystko - WISłAWA SZYMBORSKA