Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові

Admirał

Przestan pisać te wiersze! – sykała kochanka w ucho,
i tylko księzyc podsłyszał, schylone, rozowe ucho.
I jakieś flety ukryte były w jej biodrach i zebrach,
a moze to księzyc szumiał potworną palmą ze srebra.

A moze to była Brazylia. A moze byłem pijany.
Do kochanki prostej, jak palma, przywarłem uchem do palmy.
Z nieczytanego dziennika najśmieszniejszy wyraz “kabokle”
i noc uwaznie patrząca przez gwiazdy jak przez binokle.

I jescze co? i co jeszcze? W dalekim kościele dzwony.
2-ga w nocy. Park przed oczami chodził jak tygrys zielony.
Usta tak bardzo blisko. Gwiazdy tak bardzo wysoko.
Moze to jest poezja, a moze tylko alkohol.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)

Admirał - KONSTANTY ILDEFONS GAłCZYnSKI