Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Ku wiośnie

Ma się juz ku wiośnie,
Dmie ciepły wiaterek,
Wkrotce nam wyrośnie
Rzepka i selerek.
Kolorowe kwiatki
Będą klomb okalać
I corka sąsiadki
Wyjdzie się opalać.
Siądzie na lezaku
W mini lub bikini
I będzie ją z krzakow
Podglądać Puccini,
Ale nie Giacomo
Tylko Jan Bazyli
Z sąsiedniego domu,
A właściwie willi.
Jana Bazylego
Podgląda natomiast
Kociutko z kolegą
Co się wabi Wdowiak.
Bowiem chcą go wspolnie
wysadzić z posady
Za – mowiąc ogolnie –
Niezdrowe zasady.
Wdowiaka z Kociutką
Tez na szaro zrobi
Pielący w ogrodku
Trypućko Zenobi.
Zenobiego – cizia
Superfajczak Fela,
Felę – sierzant Miziak,
Jego – ksiądz Chudzielak.
Ja zaś pooskarzam
Księdza Chudzielaka
Że zamiast brewiarza
Czytuje Balzaka.
Dzięcioł puka w sosnę,
Rośnie niezabudka…
Łatwiej nam na wiosnę,
Gdy wszyscy w ogrodkach!


Ku wiośnie - ANDRZEJ WALIGoRSKI