Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові







Pomyłka

Rozdzwonił się telefon w galerii obrazow,
rozdzwonił się przez pustą salę o połnocy;
śpiących, gdyby tu byli, zbudziłby od razu,
ale tu sami tylko bezsenni prorocy,
sami tylko krolowie do księzyca bledną
i z tchem zapartym patrzą we wszystko im jedno,
a ruchliwa z pozoru małzonka lichwiarza
akurat w ten dzwoniący przedmiot na kominku,
ale nie, nie odkłada swojego wachlarza,
jak inni pochwycona tkwi na nieuczynku.
Wyniośle nieobecni, w szatach albo nago,
zbywają nocny alarm z nieuwagą,
w ktorej więcej, przysięgam, czarnego humoru
niz gdyby z ramy zstąpił sam marszałek dworu
(nic zresztą oprocz ciszy w uszach mu nie dzwoni).
A to, ze ktoś tam w mieście juz od dłuzszej chwili
trzyma naiwnie słuchawkę przy skroni
nakręciwszy zły numer? zyje, więc się myli.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 votes, average: 3,50 out of 5)


Pomyłka - WISłAWA SZYMBORSKA