Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові

Golono, strzyzono

Idący gdzieś mąz z zoną po ławce przez wodę, Ujzrą chłopa bez brody, co ongi miał brodę. “Ba, wej, jak […]

Chłop łacinę

W Ostrogu zwano mieszczanina Choma; Ten, zeby mu syn nie proznował doma, Śle go do szkoły. Gdy ćwierć roku minie, […]

Zła zona

Na morzu, kiedy srogie i okrutne wały Juz, juz okręt ładowny prawie zalewały, Sternik, kiedy się woda napiera przez spary, […]

Słowkiem się nieuk wyda

Z proszowskiego sejmiku w pilnej jakiejś sprawie Potrzeba było z krolem znosić się w Warszawie; Dwu szlachty do poselskiej obrano […]

Krakow

Niepotrzebnie sylaba pierwsza straszy ludzi; Nie kradnie Krakow – tylko, ze pieniądze łudzi. Bez wielu się obejdzie rzeczy człowiek w […]

Żartem się prawdy domowić

“Nie mogę usnąć, chłopcze, az mi kto co prawi; Prawze ty, aza mi się jako sen naprawi.” Chłopiec by spał […]