Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Serenada



Indyjskie zwiewne kwiaty,
kwitnące raz w sto lat –
o piękna, wyjdz z komnaty,
jak księzyc spoza krat.
Na harfie gram Ci słowa,
ktore się lśnią jak zar –
czemuz Cię otchłan chowa
i Ty nie wstajesz z mar?
Ach, głupcy nie szaleją –
powiedział biedny Wil –
w nim bogi płaczą, lwy się śmieją
z przelotnych szczęścia chwil.
A smutek go pozerał
do Imogeny lic
i kwiaty z drzew odzierał,
rzucając w nicość – nic.
Wyjdz do mnie, o krolewno,
choć mam zebraczy stroj –
a rzeką gwiazd ulewną
firmament olśnię Twoj.
Lecz biedne drzewko zsycha,
umarły siejąc kwiat –
i piosnka we mnie ścicha,
jak więzien spoza krat.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Serenada - TADEUSZ MICInSKI