Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові







Zdejmowanie z krzyza

Rozpoczynam od głowy
juz nie pytam czy boli
śmierć nie znosi takich pytan bo po co
włosy teraz odgarniam spod za cięzkiej korony
co jak owce czarne się tłoczą
potem ciernie wyjmuję
po kolei całuję
liczę na głos pierwszy drugi trzeci
grozne zajadłe teraz smutne zabawne
jak czerwone kredki dla dzieci
teraz łzę zdejmuję Mu z twarzy
tę ostatnią co ostygła i parzy
wreszcie z gwozdzi wyrywam nogi ręce
dalej nie wiem co dalej
choćby świat się zawalił modlę się do serca o serce

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 votes, average: 2,00 out of 5)


Zdejmowanie z krzyza - KS. JAN TWARDOWSKI