Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові






Satyra na bozą krowkę

Po cholerę toto zyje?
Trudno powiedzieć, czy ma szyję,
a bez szyi komu się przyda?

Pachnie toto jak dno beczki,
jakieś nozki, jakieś kropeczki –
ohyda.

Człowiek zajęty niesłychanie,
a toto proszę, lezie po ścianie
i rozprasza uwagę człowieka;

bo człowiek chciałby się skoncentrować,
a ot bozą krowkę obserwować musi,
a czas ucieka.

A secundo, szanowne panie,
jakim prawem w zimie na ścianie?!
Co innego latem, gdy kwitnie ogorek!
Bo latem to co innego:
kazdy owad moze tentego
i w ogole.

Więc upraszam entomologow,
czyli badaczy owadzich nogow,
by się na tę sprawę rzucili z szałem.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)

Satyra na bozą krowkę - KONSTANTY ILDEFONS GAłCZYnSKI