Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Nie odchodz

Nie odchodz…jako motyl świt się jeszcze wazy
Na krawędzi połnocy… jeszcze sen kołysze
Chryzantemy w ogrodzie i majaki pisze…
Nie odchodz… czarne malmy czuwają na strazy…

Żar jako płomien złoty zmącił me zacisze,
W deszczu płonę… pozostan… jak rubin sie zarzy
Rozowy pęk mych piersi… szalenstwo się marzy
Sycące głod uściskiem… oszalała dyszę…

Wtul się we mnie niesyty… padnij na wezbrane
Dreszczem słodkim dwa pąki… pieszczot czekające…
Och! jakzesz palisz usty!… Och jakzesz płonący!…

Gniesz mnie w szale… usta zranione, skąsane!
Patrz!… juz dnieje… świt wypełzł z otchłani tajemnic…
W deszczu płonę… odchodzisz!… odchodzisz ode mnie!…


Nie odchodz - KAZIMIERA ZAWISTOWSKA