Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Biesiada miłosna

Z czerwonych malw krojone usta wciąz niesyte
Krzyczą prośbą o rozkosz. Juz spadło warg piekło,
Słodkie usta kochanka i swą ządzą wściekłą,
Sycą słodką tęsknotę…jak winem upite…

W jakiejś tajnej umowie – pragnienie powlekło
Związane usta dwojga, beznamiętnie wpite,
Siebie tylko pragnące…mdlejące zachwytem,
Zanim echo – rozstania słowa nie wyrzekło.

Omdlałe śpią w rozkoszy rubinowe usta…
Odarte z swej tęsknoty spręzyste ramiona,
O rozkoszy najmędrsza, bądz błogosławiona!

Pijany szał bachancki – przepiękna rozpusta!
I pragnienie co kładzie na płomienne szale
Pocałunki, jak cięzkie czerwone korale…


Biesiada miłosna - KAZIMIERA ZAWISTOWSKA