Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові







Biesiada miłosna

Z czerwonych malw krojone usta wciąz niesyte
Krzyczą prośbą o rozkosz. Juz spadło warg piekło,
Słodkie usta kochanka i swą ządzą wściekłą,
Sycą słodką tęsknotę…jak winem upite…

W jakiejś tajnej umowie – pragnienie powlekło
Związane usta dwojga, beznamiętnie wpite,
Siebie tylko pragnące…mdlejące zachwytem,
Zanim echo – rozstania słowa nie wyrzekło.

Omdlałe śpią w rozkoszy rubinowe usta…
Odarte z swej tęsknoty spręzyste ramiona,
O rozkoszy najmędrsza, bądz błogosławiona!

Pijany szał bachancki – przepiękna rozpusta!
I pragnienie co kładzie na płomienne szale
Pocałunki, jak cięzkie czerwone korale…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 votes, average: 5,00 out of 5)


Biesiada miłosna - KAZIMIERA ZAWISTOWSKA