Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Wieczor

Te same gwiazdy
wyszeptały wieczor jak zwierzenie.

Latarnie wyszły z ciemnych bram na ulicę
i w powietrzu cicho stanęły.

Zmrok łagodnie przemienia przestrzenie.

Ogrody opuściły swoje drzewa,
szare domki znad rzeki spłynęły.

W niskich brzegach środ olch płynie zal.

Tylko horyzont uchyla nieba
księzycem,
i droga długo wiedzie we wspomnienie.

I twoje dłonie sieją między nami dal.


Wieczor - JULIAN PRZYBOś