Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Ta chwila

ręko smagła otworz okno dnia z podworka utocz
i nalało się jak w dzbanek soku godzina zimnych
oddech gęstwin rownomierny deszczu tupot
przyspiew rynny

to jest w kuchni dom na pradze niedaleko remiz
tramwajami co za ozarwien ulice się dławią
a zły odblask bije zorzą po kamieniach
i doszoz i doazcz i doazoz i doszcz i deszcz

oczy patrzcie senna topiflł szyby w siwym dreszczu
tęczy szabla kropel magia chmur cięzkie delfiny
upadają na twarz ziemi cieniem wieszczym
srebrnym hymnem
srebrnym hymnom doszcz i daszoz i doszcz i deszcz


Ta chwila - JoZEF CZECHOWICZ