Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові







Rio de Janeiro

Natura jako słonce stanęła w zenicie,
Ziemia, niebo i morze razem wznoszą pean.
Jak dywan srebrnej piany, błyszczący w błękicie,
Rozwija się i zwija przepyszny ocean.
Pośrod kwiatow jak drzewa i ptakow jak kwiaty
Zapachow tajemniczych tren płynie bogaty,
W powietrzu roznobarwnych roj zawisł motyli.
Więc wzrok swoj utęskniony podnosisz do gory
I wtedy widzisz niebo, prawdziwe, bez chmury,
I wszystko, coś przecierpiał, zapomnisz w tej chwili.
A wieczor, kiedy zmroku zapada zasłona,
Otwarte widzisz nagle ogromne ramiona,
Co z nieba błogosławią smugami srebrnemi
Tę ziemię czarodziejską, jak ogien zaklęty,
To miasto fantastyczne i błędne okręty,
Co wiozą smutnych ludzi, wygnanych z swej ziemi.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 votes, average: 4,50 out of 5)


Rio de Janeiro - JAN LECHOn