Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові

Księgi wtore – Pieśn III

Nie wierz Fortunie, co siedzisz wysoko;
Miej na poślednie koła pilne oko:
Bo to niestała pani z przyrodzenia,
Często więc rada sprawy swe odmienia.

Nie dufaj w złoto i w zadne pokłady,
Kazdej godziny obawiaj się zdrady;
Fortuna, co da, to zasię wziąć moze,
A u niej zadna dawność nie pomoze.

A ci, co z tobą teraz przestawają,
Twej się Fortunie, nie tobie kłaniają;
Skoro ta zniknie, tył kazdy podawa,
Jako cien, kiedy słonca mu nie zstawa.

Lecz jako sama oczy zasłoniła,
Tak swym pochlebstwem ludzi pobłazniła:
Że drugi wysszej nosa gębę nosi,
A wszystki insze oczyma przenosi.

Ty pomni, ze twoj skarb u Szczęścia w mocy,
A tak się staraj o takiej pomocy,
Aby wzdy z tobą twego co zostało,
Jesli zaś będzie Szczęście swego chciało.

Cnota skarb wieczny, cnota klenot drogi;
Tegoć nie wydrze nieprzyjaciel srogi,
Nie spali ogien, nie zabierze woda;
Nad wszystkim inszym panuje przygoda.


Księgi wtore – Pieśn III - JAN KOCHANOWSKI