Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Na oczy krolewny angelskiej, ktora była za Fryderykiem, Falcgrafem Renskim, obranym krolem czeskim



Twe oczy, skąd Kupido na wsze ziemskie kraje,
Coro moznego krola, harde prawa daje,
Nie oczy, lecz pochodnie dwie nielitościwe,
Ktore palą na popioł serca nieszczęśliwe.
Nie pochodnie, lecz gwiazdy, ktorych jasne zorze
Błagają nagłym wiatrem rozgniewane morze.
Nie gwiazdy, ale słonca pałające rozno,
Ktorych blask śmiertelnemu oku pojąć prozno.
Nie słonca, ale nieba, bo swoj obrot mają
I swoją śliczną barwą niebu wprzod nie dają.
Nie nieba, ale dziwnej mocy są bogowie,
Przed ktorymi padają ziemscy monarchowie.
Nie bogowie tez zgoła, bo azaz bogowie
Pastwią się tak nad sercy ludzkimi surowie?
Nie nieba: niebo torem jednostajnym chodzi;
Nie słonca: słonce jedno wschodzi i zachodzi;
Nie gwiazdy, bo te tylko w ciemności panują;
Nie pochodnie, bo lada wiatrom te hołdują.
Lecz się wszytko zamyka w jednym oka słowie:
Pochodnie, gwiazdy, słonca, nieba i bogowie.



Na oczy krolewny angelskiej, ktora była za Fryderykiem, Falcgrafem Renskim, obranym krolem czeskim - DANIEL NABOROWSKI