Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Nie tak

Przebacz. Byłem strategiem jak wielu tych co przemykają sięnocą koło ludzkich bdowli.
Obliczałem gdzie stoją straze nim odwazyłem się podejść do zamkniętych granic.
Wiedząc więcej, udawałem, ze wystarczy mniej, nie tak jak tamci, ktorzy dają świadectwo,
Obojętni na wystrzały, pogon w gąszczu i urąganie.
Niech mędrcy i święci, myślałem, całej ziemi dar przyniosą, a niejęzykowi.
Ja chronię dobre imię, bo język jest moją miarą.
Sielankowy, dziecinny język, ktory wzniosłe zamienia w tkliwe.
I rozpada się hymn albo psalm przewodnika choru, zostajekantyczka.
Niepełny był zawsze moj głos, inne złozyć chciałbym dziękczynienie.
A szczodrze i bez ironii, tej chluby niewolnych.
Za siedmiu granicami, pod gwiazdą zaranną,
W mowie ognia i wody i wszelkich zywiołow.


Nie tak - CZESłAW MIłOSZ