Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Ars poetica?



Zawsze tęskniłem do formy bardziej pojemnej,
ktora nie byłaby zanadto poezją ani zanadto prozą
i pozwoliłaby się porozumieć nie narazając nikogo,
autora ni czytelnika, na męki wyzszego rzędu.

W samej istocie poezji jest coś nieprzystojnego:
powstaje z nas rzecz, o ktorej nie wiedzieliśmy, ze w nas jest,
więc mrugamy oczami, jakby wyskoczył z nas tygrys
i stał w świetle, ogonem bijąc się po bokach.

Dlatego słusznie się mowi, ze dyktuje poezję dajmonion,
choć przesadza się utrzymując, ze jest na pewno aniołem.
Trudno pojąć, skąd się bierze ta duma poetow,
jezeli wstyd im nieraz, ze widać ich słabość.

Jaki rozumny człowiek zechce być panstwem demonow,
ktore rządzą nim jak u siebie, przemawiają mnostwem językow,
a jakby nie dosyć im było skraść jego usta i rękę
probują dla swojej wygody zmieniać jego los?

Poniewaz co chorobliwe jest dzisiaj cenione,
ktoś moze myśleć, ze tylko zartuję
albo ze wynalazłem jeszcze jeden sposob,
zeby wychwalać Sztukę z pomocą ironii.

Był czas, kiedy czytano tylko mądre ksiązki
pomagające znosić bol oraz nieszczęście.
To jednak nie to samo, co zaglądać w tysiąc
dzieł pochodzących prosto z psychiatrycznej kliniki.

A przecie świat jest inny niz się nam wydaje
i my jesteśmy inni niz w naszym bredzeniu.
Ludzie więc zachowują milczącą uczciwość,
tak zyskując szacunek krewnych i sąsiadow.

Ten pozytek z poezji, ze nam przypomina
jak trudno jest pozostać tą samą osobą,
bo dom nasz jest otwarty, we drzwiach nie ma klucza
a niewidzialni goście wchodzą i wychodzą.

Co tutaj opowiadam, poezją, zgoda, nie jest.
Bo wiersze wolno pisać rzadko i niechętnie,
pod nieznośnym przymusem i tylko z nadzieją,
ze dobre, nie złe duchy mają w nas instrument.



Ars poetica? - CZESłAW MIłOSZ