Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Dokoła klombu

Gdy wzbiera ciszą śmierci południa upalność
Dokoła mego klombu – zgiełk i niewidzialność!
Grzmią wozy, chrapią konie i dzwonią kopyta
Lśni kurzawa, ku słoncu bezrozumnie wzbita!

Wciąz dokoła, dokoła… Wciąz tą samą drogą!…
Słychać wszystko i wszystkich – nie widać nikogo!
Pędzą z szumem tysiące oszalałych borow
Wykrzykując gwiazd nazwy i nazwy przestworow!

Brak im miejsca! ścisk we śnie! Az proznia się mroczy!
Czy to – byt, czy to – niebyt tak wrzawnie się tłoczy?
Nic nie ma procz pośpiechu! Gdzie teraz ich – ciało?
I czy ciągle się staje, to co raz się stało?

Zdaje mi się, ze pęd ich mam w uszach i skroni
I ze lecę wraz z nimi, jezeli to – Oni!…
A gdy wrzawa zamilka i cisza się dłuzy,
Zdaje mi się, zem stanął u celu podrozy…


Dokoła klombu - BOLESłAW LEśMIAN