Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Ach, to była historia

Ach, to była historia bardzo drobnomieszczanska,
Schemat przez recenzentow filmowych tępiony –
Mąz wrocił o dzien wcześniej niz miał wrocić z Gdanska
I zaskoczył kochanka w objęciach swej zony.
Ach, to była historia niesmaczna nad wyraz,
Żona jęła natychmiast spazmować i szlochać,
Ten nieszczęsny kochanek z łozka prędko wyłazi,
A wyglądał, ze tylko wziąć i się odkochać!
Ach, to była historia plugawa i brzydka,
W popielniczce przy łozku fajczył się papieros,
Ten facet dostał drgawek w chuderlawych łydkach
Zaś mąz stwierdził naocznie, ze to nie był heros.
Przez sekundę w milczeniu spoglądali obaj
A mąz myślał: – Ej, gdybym miał spluwę i kule!
A tamten facet myślał: – Moja garderoba!
l ukradkiem, ogrodkiem, sięgał po koszulę.
Ach, to była historia na pozor codzienna.
Takich zdarzen wokoło zdarza się obfitość,
Lecz nagle się zrobiła od innych odmienna.
Bo mąz, – choć sam się dziwił – jął odczuwać litość.
Ach, to była historia niezupełnie wredna –
Tusz na twarzy tej zony rozmazał się z pudrem.
To ten mąz się rozczulił i pomyślał: – Biedna…
… Skąd ona wytrzasnęła takiego łachudrę?
Ach. to była historia ciekawa i nowa.
Mąz podał temu panu jego nędzne getry,
Podszedł do tej nieszczęsnej. dłon jej ucałował.
Wskazał gościa oczami i spytał: – Elektryk?
Ach, to była historia z cholernym fasonem.
Facet zaczął się tyłem cofać w drzwi otwarte.
Lecz gdy chciał je przekroczyć z niepewnym ukłonem –
O prog potknął się, wrzasnął i zleciał na parter.
Ach. to była historia najwyzszej jakości.
Gdy gość spadał, swą odziez pogubiwszy w locie –
Mąz schylił twarz, by ukryć uczucie radości
Zaś zonie usta drgnęły w bezgłośnym chichocie.
Ach. to była historia! I z jaką puentą!
Kochanek cicho jęcząc po upadku wstawał,
Spojrzał w gorę i ujrzał, ze juz drzwi zamknięto.
To właśnie mąz je zamknął. I umarł na zawał.


Ach, to była historia - ANDRZEJ WALIGoRSKI