Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Cztery części roku (Lato)

Secura mens juge convivium

Patrz, jak na środek wzbiwszy się nieba,
Ogniem tchną zywym rumaki Feba:
Trudno się ukryć, gdzie by upały
Okrutne z gory nie dosięgały.

Pełne wod przedtym płynących rączo
Ledwo się miałkim dnem rzeki sączą,
A gdzie kon bystry ledwo w pław chodził,
Widziałem, jako lada pies brodził.

Smutne kwiateczki ze mdłymi ziołki
Zwiędłe ku ziemi chylą wierzchołki,
Czekając, rychło z rozanej dłoni
Perłowej rosy Hesper uroni.

Zemdlony zniwiarz upałem srogiem
Dysze w południe leząc pod brogiem.
Zamilkły wdzięczne ptasząt okrzyki,
Tylko się w chrostach swarza koniki.
Często, skopcone mglistymi kiry,
Ciska grad niebo i ogien szczyry;
Dnia za chmurami nie widać we dnie,
Wszystko od trwogi stworzenie blednie.

A ja pod moim słomianym dachem
Starym się wesoł posilam Bachem.
Niechaj się niebo, jako chce, srozy,
Czystego serca nic nie zatrwozy.


Cztery części roku (Lato) - ADAM STANISłAW NARUSZEWICZ