Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Sonety krymskie – Ruiny zamku w Bałakławie



Te zamki, połamane zwaliska bez ładu,
Zdobiły cię i strzegły, o niewdzięczny Krymie!
Dzisiaj sterczą na gorach jak czaszki olbrzymie,
W nich gad mieszka lub człowiek podlejszy od gadu.

Szczeblujmy na wiezycę! Szukam herbow śladu;
Jest i napis, tu moze bohatera imię,
Co było wojsk postrachem, w zapomnieniu drzymie,
Obwinione jak robak liściem winogradu.

Tu Grek dłutował w murach atenskie ozdoby,
Stąd Italczyk Mongołom narzucał zelaza
I mekkanski przybylec nucił pieśn namaza.

Dziś sępy czarnym skrzydłem oblatują groby;
Jak w mieście, ktore całkiem wybije zaraza,
Wiecznie z baszt powiewają chorągwie załoby.



Sonety krymskie – Ruiny zamku w Bałakławie - ADAM MICKIEWICZ
 »