Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



Sonety krymskie – Gora Kikineis



Mirza

Spojrzyj w przepaść – niebiosa lezące na dole,
To jest morze; – środ fali zda się, ze ptak-gora,
Piorunem zastrzelony, swe masztowe piora
Roztoczył kręgiem szerszym niz tęczy połkole,

I wyspą śniegu nakrył błękitne wod pole.
Ta wyspa zeglująca w otchłani – to chmura!
Z jej piersi na poł świata spada noc ponura;
Czy widzisz płomienistą wstązkę na jej czole?

To jest piorun! – lecz stojmy, otchłanie pod nogą,
Musim wąwoz przesadzić w całym konia pędzie;
Ja skaczę, ty z gotowym biczem i ostrogą,

Gdy zniknę z oczu, patrzaj w owe skał krawędzie:
Jeśli tam pioro błyśnie, to moj kołpak będzie;
Jeśli nie, juz ludziom nie jechać tą drogą.



Sonety krymskie – Gora Kikineis - ADAM MICKIEWICZ