Українська та зарубіжна поезія

Вірші на українській мові



XIX wiekowi

Wieku bez jutra, wieku bez przyszłość,
Co nad przepaścią stanąłeś ponury;
Nauczycielu zgrozy i nicości,
Coś wziął ludzkiego ducha na tortury;
Wieku zwątpienia, o wieku niewiary,
Jakze ty strasznym jesteś dla cierpiących!
Sfinksową twarzą patrzysz na ofiary,
Szyderstwem zegnasz w męczarniach ginących,
Śląc im do grobu te słowa najkrwawsze:
Wszystko skonczone, giniecie na zawsze.
Na co się przyda, mistrzu, twa nauka,
Na co się przyda dla błądzącej rzeszy?
Gdziez masz pociechę, ktorej ona szuka?
Gdziez masz tę miłość, ktora ją rozgrzeszy?
Dałeś jej ziemi obszary jałowe
I dozywotnie dałeś jej dziedzictwo,
Ale zabrałeś najlepszą połowę:
Idealnego świata uczestnictwo.
Choć jasne zrodła stoją jej otworem,
Ona z nich przeciez rozkoszy nie czerpie
I woła, sercem upadając chorem:
Po co ja zyję, umieram i cierpię?


XIX wiekowi - ADAM ASNYK